atakują Wilanów !;)

video relacja <klik> !!!!
galeria zdjęć < klik>

Wszystko zaczęło się od organizatorek #dziewczyńskich poranków które zapoczątkowały akcję #watchyourboobs, zwołały dziewczyny do publikowania na ich fp zdjęć bez staników tyłem z hasztagiem akcji.

Jak piszą samie autorki o akcji :

„O co chodzi z ‪#‎watchyourboobs‬ ?

#realgirlsteam

Na treningach bywam niezniszczalna. Biegam coraz szybciej. Trenuję coraz ciężej.
Pochodzę z rodziny silnych i długowiecznych kobiet. Moja czujność długo była uśpiona.
Pierwszy szok: październik 2014 r. U Mamy diagnozują raka piersi. Moja czujność wzrasta. USG piersi przestaje być badaniem rutynowym i chodzę na nie na lekko miękkich nogach.
Drugi szok: maj 2015 r. Dostaję skierowanie na biopsję.
Czerwiec 2015 r.: Oddycham z ulgą, jestem zdrowa.
W międzyczasie dużo myślę i mówię o raku piersi. Rozmawiam ze wszystkimi dziewczynami i pytam, czy się badają. Okazuje się, że wszystkim nam, młodym, mądrym kobietom zbyt długo wydaje się, że jesteśmy nieśmiertelne.

Cytologia, USG piersi, wizyty kontrolne to totalna podstawa.
Macie fajne cycki, zadbajcie o nie.”

Dwa tygodnie temu pięknego, niedzielnego popołudnia grupka dziewczyn spotkała się na wspólny trening, któremu przyświecała akcja #watch your boobs– mająca na celu przekonanie kobiet do badań piersi i oswojenia ich z tym tematem. Lekko kontrowersyjna akcja, łamiąca średniowieczne tabu.

W upale pobiegłyśmy spod Cafe Plakatówka do ogrodów Pałacu w Wilanowie, przez Most Miłości zatrzymując się nad jeziorkiem. By tam zgodnie ściągnąć staniki, ku uciesze panów siedzących nieopodal, krzyczać głośno #watchyourboobs. Takie byłyśmy szalone.

Sama akcja budzi sporo kontrowersji, jednak myślę, że jest to jedyna droga by dotrzeć do kobiet, oswoić je z tematem. Przyznam, że sama dopiero po akcji zaczęłam się interesować badaniem piersi, wcześniej bagatelizowałam sprawę twierdząc, że jestem za młoda na raka. Dzięki potreningowej pogadance organizacji Rak’nRoll wiele się wyjaśniło.

Po ok.8 km.biegu dopadłyśmy do kubków z pyszną, zimną lemoniadą, zaczęło się pałaszowanie przygotowanych dla Nas przekąsek. Zaczęły się babskie pogaduszki- w końcu dziewczyńskie poranki wieczorem ! 😉
Ostatecznie dopiero burza przeszkodziła Nam w spotkaniu;)

czekam, aż nadejdzie taki moment gdy będę potrafiła zjeść bezę w całości (soo sweet ..)

 

wegańskie żarcie ,organizatorzy naprawdę się postarali

 

na miejscu było o wiele za wcześniej, więc zaliczyłam cheat meala ! 😉

 

w pakiecie jeszcze.

 

 

zmęczone, ale happy !

 

co jest w środku! – lubię niespodzianki !

 

zdrowe i pyszne -> idealne połączenie !

 

nieopodal świątyni Opatrzności- cafe Plakatówka

 

wlepki, zniżki m.in do Malu Malu

 

nawilżania nigdy dosyć, kolejny krem do kolekcji..

 

zawartość torby jaką dostała każda z dziewczyn
ciekawy pomysł na owoce od Bułkę przez Bibułkę 😉

 

 
ja w pierwszym rzędzie czwarta od prawej !;)
Komentarze: